26 czerwca 2014

Can't be more casual



As I wrote before, most recently I put on convenience (not pink laces : D) and my beloved pants and a sweatshirt! I think that together they are quite cool, maybe not for a night out but for a normal day at school why not?! As I'm in the topic of school ... it's finally over! I must admit that this school year has passed to me incredibly fast, it still seems to me that the events that took place a year ago, have been not earlier than a month ago! Likewise waiting for my trip to Italy: it's already tomorrow! I'm already packed, the music on my iPod is prepared (from ASAP through Tom Odell to Lana - never know what I feel like) and now just counting down :) I'm so happy for the coming holidays, especially, that (I would almost forget to write) I t started with a concert Florence and the Machine in Warsaw! It was probably the most wonderful thing that I experienced so far, I still find it unbelievable that I was there! Florence was singing wonderfully for nearly two hours, had brilliant rapport with the audience, and then she said that it was the most important gig of her career. I look forward to her next concert in Poland!
I don't know whether in Italy I will have constant access to the internet (our first stop is Venice), to add "up to date" posts, but of course at every moment I'll throw something at my instagram! @ blonde_all_around

Tak jak pisałam wcześniej, ostatnio częściej stawiam na wygodę ( a nie różowe koronki :D) i wkładam moje ukochane spodnie i bluzę dresową! Myślę, że razem tworzą fajną całość, może niekoniecznie na wieczorne wyjście ale na zwykły dzień w szkole jak najbardziej! Jak już jestemw  temacie szkoły... w końcu się skończyła! Muszę przyznać, że ten rok szkolny minął mi niewiarygodnie szybko, nadal wydaje mi się, że zdarzenia które miały miejsce rok temu, stały się nie dalej niż miesiąc temu! Tak samo moje oczekiwanie na wyjazd do Włoch: to już jutro! Jestem już spakowana, muzyka na ipoda zgrana ( od Asapa przez Toma Odella do Lany nigdy nie wiadomo na co przyjdzie mi ochota) i teraz tylko odliczam godziny :) Strasznie się cieszę na nadchodzace wakacje, szczególnie, że ( prawie zapomniałabym napisać) zaczęłam je koncertem Florence and the Machine w Warszawie! Było to chyba najcudowniejsze przezycie jakiego dotychczas doświadczyłam, nadal wydaje mi się to niewiarygodne, że tam byłam! Florence śpiewała cudownie przez prawie 2 godziny, miała genialny kontakt z publicznością, a potem powiedziała,że był to najważniejszy koncert w jej karierze. Czekam na jej kolejny koncert w Polsce! 
Nie wiem czy we Włoszech będę miała stały dostęp do internetu ( nasz pierwszy przystanek to Wenecja), by dodawać na bieżąco posty, ale z pewnością co chwilę będę wrzucać coś na mojego instagrama!!! @blonde_all_around 


h&m trousers, blouse, zara bag, converse shoes
photos: Agatka Bolesławska <3


18 czerwca 2014

Something about my strange pink obsession.


Although recently I'd rather bet on comfort, sometimes come those days when on a  hundred percent I want to wear "girly" things. Then I just pull out the pink lace shirt, bag and rose bracelets. If I had other items of clothing in pink too I'm sure I would put it: D I wonder why, because every day  I'm not a big fan of laces, all pink and sweetness. I think there are two possibilities to explain my behavior: : The 1 - I started to discover my passion for pink when dyed my hair to blonde-probably all blondes have so : D The second possibility may be that as a little girl I didn't have a single Barbie doll, pink dress or long hair, and now ,somehow try to relieve it ,wearing at the age of 18 pink laces (and who can forbid me?) I hope that this is not a symptom of any mental illness, I think everyone has those days (I beg you say that there's something wrong not only with me) when wants to dress up in pink, listen to Lana del Rey (I fell in love with the newest album "Ultraviolence") and watch for the trilliard time romantic comedy starring Colin Firth and Hugh Grant :) and the next day jump in tracksuit!

Choć ostatnio raczej stawiam na wygodę, czasem przychodzą takie dni kiedy w stu procentach chcę się ubrać "dziewczeńsko" ( nie wiem czy jest takie słowo ale przyjmijmy, że tak). Wtedy właśnie wyciagam tę rózową koronkową koszulę, torebkę i rożowe branzoletki. Gdybym miała inne elementy garderoby różowe też z pewnością bym je założyła :D Zastanawiam się z czego to wynika, skoro na co dzień wielką miłośniczką koronek, wszystkiego rożowego i przesłodkiego nie jestem. Chyba są dwie możliwości na wytłumaczenie tego mojego zachowania: po 1- zamiłowanie do różu zaczęłam odkrywać, kiedy przefarbowałam włosy na blond -chyba wszystkie blondynki tak mają ;D Drugą możliwością może być to, że jako mała dziewczynka nie miałam ani jednej lalki Barbie, różowych sukieneczek ani długich włosów, i teraz jakoś staram się to odreagować nosząc w wieku 18 lat różowe koronki ( a kto mi zabroni) Mam nadzieję, że nie jest to objaw żadnej choroby psychicznej, myślę, że każdy ma takie dni ( błagam powiedzcie, że nie tylko ze mną jest coś nie tak) kiedy chce sie ubrać na różowo, posłuchać Lany del Rey ( Zakochałam się w całej płycie "Ultraviolence" ) i obejrzeć po raz tryliardowy komedię romantyczną z Colinem Firthem i Hugh Grantem :) A następnego dnia wskoczyć w dres!

vintage lace shirt, h&m skirt, bag, bracelets, shoes
photos: Agatka Bolesławska <3



13 czerwca 2014

The best is yet to come


It's a wonderful feeling when I can finally say that learning for me is practically over!Everything passed in school and I can start to enjoy the upcoming holidays! Tonight I'm going to Orange Warsaw Festival, can't wait for it! As soon as I found out, that therewill be Florence and the Machine, I knew I had to be there! I'm not planning any photo report from the capital, I'm going there just to spend time with my friends, not for pose to pictures :D (But it doesn't mean that I'm not going to make spam on my instagram account @blondeallaround ) Especially that recent heats gave all of us very hard times.. Even I, who for some time thought that shorts for school is not the best idea, while 30 degree heat, I gave up. For now, no more text I'm going to pack up, make a garland of flowers for the Florence concert and learn all texts by heart!

Cudowne jest to uczucie, kiedy wreszcie mogę powiedzieć, że praktycznie nauka się dla mnie skończyła! Wszystko pozaliczane w szkole i mogę zacząć cieszyć się zbliżającymi się wielkimi krokami wakacjami. Dziś wieczorem jadę do Warszawy na Orange Warsaw Festival, już nie mogę się doczekać! Kiedy tylko dowiedziałam się,że bedzie występować Florence and the Machine, wiedziałam, że muszę tam być! Nie planuję żadnej fotorelacji ze stolicy, jadę tam by spedzić czas ze znajomymi a nie pozować do zdjęć :D ( co nie znaczy , że nie zaspamuję swojego instagrama @blondeallaround ) Szczególnie, że ostatnie upały chyba wszystkim dały mocno popalić. Nawet ja, która przez pewien czas uważałam, że szorty do szkoły to może nie najlepszy pomysł,  przy 30 stopniowym upale dałam za wygraną. Dziś mało tekstu, lecę się pakować, robić wianek na koncert Florence i uczyć sie do końca wszystkich tekstów na pamięć!




stradivarius shorts, h&m tshirt, zara bag
photos: Agatka Bolesławska

8 czerwca 2014

May Instagram Mix


1.Wearing my midi skirt // 2.Perfect bucatini at Spółdzielnia // 3.Typical sunday // 4.Walking around the park



1.With Julia at Fashionweek // 2.Fashionweek ootd // 3.Showroom // 4.my "home-made" manicure



1. Typical selfie before school // 2.Another sunday relax // 3. John Green "The Fault in Our Stars" with homemade carrot juice // 4. My parents bought new mirror so...  #letmetakeaselfie



1. One of million shoots I took on FW // 2. Ootd details // 3.I'm so happy to have this badge! // 4. With finalists of "Project Runway Poland" 

28 maja 2014

High expectations.


It isn't common for me to wear skirts longer than to the knee, but when I saw it in this beautiful blue color, I immediately fell in love. At first I wanted to cut it to the length of the mini, but I decided that sometimes I need a change. I've met with the two terms about it: a)like I just have to go to feed geese (Greetings to my mother) b) like Audrey Hepburn in "Roman Holiday". As you know I am a big fan of Audrey so it is clear which option suits me more. Especially since I'm more and more excited about going to Italy (only a month left!) I think that soon I'll start preparing clothes, sunscreen lotions and all the other necessary things, after all it is never too early for that! Last time when I was in Italy was about 10 years ago, I havn't remember very much, but I know that I liked it.Now, after such a period of time when I will be back there, I have sooooo high expectations for the atmosphere, narrow streets, cafes, ice cream, spaghetti, pizza ... I know that often waiting a trip so much as I do, doesn't result in good impressions from the stay, but I think, that Italy is one of those places that probably are unable to disappoint, at least I hope so!

Nie często zakładam spódniczki dłuższe niż przed kolano, ale kiedy zobaczyłam tę w tym przepięknym błękitnym kolorze, od razu się zakochałam. Początkowo chciałam ją obciąć do długości mini, jednak stwierdziłam, że czasem potrzebuję odmiany. Spotkałam się z dwoma określeniami na jej temat: a) jakbym zaraz miała iść paść gęsi (pozdrawiam moją mamę) b) jak Audrey Hepburn w filmie "Rzymskie Wakacje". Jak wiecie jestem wielką fanką Audrey więc oczywiste jest, która opcja bardziej mi pasuje. Szczególnie, że coraz bardziej nakręcam się na wyjazd do Włoch ( został tylko miesiąc!) Przeglądam przewodniki, strony internetowe,blogi, szukam książek, których akcja dzieje się w Rzymie... Myślę, że niedługo zacznę szykować ubrania, kremy z filtrem i wszystkie inne potrzebne rzeczy, przecież nigdy nie jest na to za wcześnie! We Włoszech byłam około 10 lat temu, pamiętam niewiele, ale wiem,że podobało mi się. Teraz po takim okresie czasu kiedy tam wracam, mam baaardzo wysokie oczekiwania co do atmosfery, wąskich uliczek, kawiarni, lodów, spaghetti, pizzy... wiem, że często takie nastawianie się na jakiś wyjazd nie skutkuje dobrymi wrażeniami z pobytu, jednak myślę, że Włochy to jedno z takich miejsc, które chyba nie są w stanie rozczarować, przynajmniej mam taka nadzieję!


sh skirt, vintage top, new look sandals, zara bag, stradivarius necklace
photos: Agatka Bolesławska

22 maja 2014

Fashion Week Day 3


Today I add last fashionweekow memories and will be back to normal blogging on a regular basis! On the last day, fortunately the weather didn't breakmy plans, the sun was shining so beautifully so we went out with Julia outside expo hall to take pictures. I couldn't go without my beloved leopard, to which I added a denim skirt and t-shirt with the words "haute couture", because I don't have to always be 100 % serious :)

Dzisiaj dodaję ostatnie fashionweekowe wspomnienia i wracam do normalnego blogowania na bieżąco! Ostatniego dnia na szczęście pogoda nie pokrzyżowała mi planów, pięknie świeciło słońce więc z Julią wyszłyśmy na teren hali expo by zrobić zdjęcia. Nie mogło się obyć bez mojej ukochanej pantery, do której dodałam jeansową spódnicę i t-shirt z napisem "haute couture", bo przecież nie trzeba być zawsze stuprocentowo poważnym :)

reserved coat, monki tshirt, levi's skirt, zara bag, shoes
photos: Zaremba <3


15 maja 2014

Fashion Week Day 2



Today another post from FashionPhilosophy Fashion Week Poland. On the second day I wore little more elegant clothes (and warm) and I chose lace dress and gold and black accessories. Photos were doing indoors because ... while we were going to the Expo hall where fashionshows were held, downpour caught us ... kind of a 15 minute walk but my dress looked like it was just take out  from bowl of water, the hair as well. After about two hours I was able to dry out, but I did not dare to go outside for fear of another rain: D Soon more photos!

Dziś kolejny post z Fashionphilosophy Fashion Week Poland. Drugiego dnia ubrałam się bardziej elegancko ( i ciepło) i wybrałam koronkową kloszowaną sukienkę i czarno złote dodatki.; Zdjęcia robiłyśmy w środku bo... idąc do hali expo gdzie odbywały się pokazy, zastała nas ulewa... Niby 15 minut spaceru ale moja sukienka wyglądała jakby właśnie wyjąć ją z miski z wodą, włosy zresztą też. Po około dwóch godzinach udało mi się wyschnąć, jednak nie odważyłam się wyjść na dwór w obawie o kolejny deszcz :D Niedługo kolejne zdjęcia!

 monki dress, mexx jacket, zara bag, vintage jewellery
photos: Zaremba